Wesele w Scandinavia Resort w Zatorze było pod wieloma względami inne. Czy sprawiła to wyjątkowa data ślubu, którą wybrał… pan młody? Czy plenerowy ślub humanistyczny z widokiem na jezioro? A może goście, których zgromadziła się tylko garstka, a i tak wesele skończyło się bladym świtem? Jedno jest pewne, Ania i Shane to kolejna para, która udowadnia, że kameralne wesele też może być z fajerwerkami. Zapraszam na kameralne wesele w Scandinavia Resort.   Organizacja kameralnego wesela w Scandinavia Resort   Dla tej pary młodej przeszukałam całą Małopolskę, by znaleźć wyjątkowe miejsce na ich ślub plenerowy i kameralne wesele. I znalazłam, Scandinavia Resort w Zatorze spełniała wiele wymagań moich klientów. Ten nowoczesny obiekt w stylu skandynawskim zachwycił nas wszystkich. Ogromny zadbany teren pozwala na chwilę poczuć się jakbyśmy byli gdzieś w Norwegii, a nie pod Krakowem. Do tego namiot sferyczny, który idealnie wpasował się w koncepcję nowoczesnego wesela. Zauroczyło nas także jezioro, które od razu w naszej wyobraźni stało się tłem do ślubu plenerowego. Nie muszę chyba mówić, że szybko Ania i Shane podjęli decyzję o tym, że robimy wesele w Scandinavii. W przypadku organizacji wesela międzynarodowego ważne są także dwa czynniki – bliskość lotniska i baza noclegowa. Lokal Scandinavia Resort zapewniał to mojej parze młodej i ich gościom. Plus pyszne jedzenie i teren, na którym można było odpocząć. Dzięki temu dla wielu przybyłych ten ślubny weekend był trochę jak mini urlop. Nie mogę przejść obojętnie także wobec pomysłu Shane’a, który namówił większą część męskiego grona na przebranie się w stroje z serialu Peaky Blinders! Jeśli jeszcze nikt z Was nie słyszał o tym netfliksowym serialu, to czas to nadrobić. Wspomnę tylko o tym, że akcja rozgrywa się w Wielkiej Brytanii w latach 20-tych. Także wyobraźcie sobie, na jakie stroje namówił swoich gości pan młody! Ogólnie muszę pochwalić Shane’a za to, że mocno angażował się w całą organizację wesela. Wyobraźcie sobie, że jednym z jego marzeń były fajerwerki, które oczywiście zabłysły na weselu.   Ślub plenerowy z widokiem na jezioro w Zatorze   W Scandinavia Resort od razu podjęłam decyzję wraz z parą młodą, że ślub odbędzie się z widokiem na jezioro przy beach barze. Cały teren Scandinavii jest zielony i zadbany, jednak właśnie tutaj uznaliśmy wszyscy zgodnie, że jest ten klimat, który sprzyja powiedzeniu „tak”. W przypadku organizacji ślubu plenerowego, trzeba wziąć pod uwagę mnóstwo czynników. Miejsce na zaślubiny musi być estetyczne, klimatyczne i ciche, by nic nie rozpraszało pary młodej przy składaniu przysięgi. Przy ślubie w plenerze niezwykle ważne jest także nagłośnienie, by każdy mógł usłyszeć tekst przysięgi pary młodej. Do tego trzeba uwzględnić rozmieszczenie gości tak, by każdy miał przestrzeń. Tutaj najlepiej sprawdza się zaplanowanie ślubu z wyznaczeniem centralnie miejsca ceremonii do którego prowadzi wyznaczona aleja. A po dwóch stronach umieszcza się krzesła dla gości. To daje swobodę w przemieszczaniu się parze młodej do i z głównego miejsca ceremonii. Pozwala także uniknąć pewnego chaosu. Jeśli nie ustawi się krzeseł, goście rozproszą się po całym terenie. Część z nich nie będzie wiedzieć gdzie stanąć, a jeśli mamy krzesła problem ten znika. I wszyscy są zadowoleni. Jest jeszcze jedna, niezwykle istotna kwestia, o której zawsze wspominam przy okazji omawiania ślubu w plenerze. To kwestia zaplanowania drugiego miejsca na ceremonię. Planu B, w przypadku gdyby pogoda zniweczyła wszystkie plany i zamiast ślubu pod chmurką, ta chmurka przegoniłaby nas pod dach. I właśnie ten dach musimy znaleźć. W Scandinavia Resort wraz z moją ekipą byłam gotowa do przestawienia miejsca ceremonii pod namiot sferyczny, dokładnie w tym miejscu, gdzie wszystko było przygotowane na wesele. Była to najlepsza z możliwych opcji, ponieważ właśnie tam można było przenieść wszystkie dekoracje i krzesła. Na szczęście plan b pozostał na papierze, a Ania i Shane mogli cieszyć się personalizowaną ceremonią humanistyczną prowadzoną przez jednego z moich ulubionych celebransów.   Wesele w namiocie sferycznym w Scandinavia Resort   Namiot sferyczny w swojej formie jest bardzo nowoczesny, ale jego neutralne wnętrze pozwala na wprowadzenie do środka wielu rozwiązań. Wraz z moją zaufaną ekipą florystyczno-dekoratorską chcieliśmy wykorzystać to, że obszerna przestrzeń pozwala na użycie wysokich kompozycji. Na stołach królowały wręcz baśniowe drzewa wykonane z witek wierzbowych, udekorowane zielenią i kwiatami. A na suficie zawiesiliśmy ogromną zieloną kompozycję. Całość dopełniały świece, które po zmroku nadały klimatu. Jeśli myślicie, że kameralne wesele było skromnym obiadem, to muszę Was rozczarować. Na parkiecie szaleli chyba wszyscy, barmani zapewniali pyszne drinki a słodki bufet cieszył się powodzeniem do samego końca. Prawie 40 ludzi szalejących na weselu to dowód, że nie liczba osób, ale ich energia odpowiada za powodzenie imprezy! Jeśli do tego zadba się o to, by każdy gość miał zapewnione atrakcje, dobre jedzenie, pyszne drinki (w tym także te bez alkoholu), to sukces wesela gwarantowany. Bardzo istotne jest to, by sama para bawiła się podczas wesela, bo wtedy i goście chcą do nich dołączyć. I tak właśnie było na weselu u Ani i Shane’a. Oboje wyczekiwali dnia swojego ślubu, szczególnie, że wypadł w 2020, roku, w którym nic nie było pewne. Ale ich wesele musiało się odbyć. Wyobraźcie sobie, że datę ślubu wybrał sam pan młody! Kiedy dwa lata wcześniej otworzył kalendarz na wyjątkowej dacie 10.10.20 powiedział do Ani, że tego dnia się pobiorą. Cieszę się, że mogłam pomóc Shane’owi spełnić tę obietnicę. Szczególnie że miłość tych dwojga szczerze mnie wzruszała. Ich emocje tego dnia udzieliły się i mnie, co nie zdarza się często ;). Po prostu wspaniale jest patrzeć na tak wielką miłość. Dlatego i ja serdecznie zapraszam Was do obejrzenia wspomnień z ich ślubu nad jeziorem i wesela w Scandinavia Resort w Zatorze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *